>> piątek, 17 października 2008 11:46:33
.
komentarze [0]czasam ... >> sobota, 31 maja 2008 23:22:22
Są czasem takie chwile, że
--> myśli uciekają spod kontroli mojej świadomości
--> dotkliwie rozumiem - "kiedy ozum śpi, budzą się demony"
--> czuję boleśnie każdą, każdziuteńką komórkę mojego ciała
--> świat traci kolory
--> zagryzam zęby bardzo mocno
--> czuję jak niedostępne jest to czeko pragnę
--> przeklinam światowy dzień bez tytniu
"Życie bez nas kochana, możliwe jest"
komentarze [0]"a to jest zmowa czujnych włókien..." >> piątek, 4 kwietnia 2008 01:01:58
Już cztery razy kasowałam treść tej notki. Może dlatego, że tego co miała zawierać nie da sie przełożyć na słowa...
"a to jest zmowa czujnych włókien
a to jest pląs
w ślepych zaułkach żył"
I wszystkie przeciwienśtwa istnieją we mnie jednocześnie
I wszystkie te przeciwieństwa muszą współgrać
I wszystkie te przeciwieństwa muszą tworzyć całość, jedną, nierozerwalną
"a to jest zmowa"
zmowa, bo brak słów do innego określenia...
"czujnych włókien"
czujnych, bo czekają i uparcie łapią każdy, najdrobniejszy gest, molekuły gestów, wycinają z kontekstu słowa i składają zdania na swoją korzyść...
"a to jest pląs"
pląs, taniec, szaleństwo, bez ładu, bez składu, bez sensu tak naprawdę...
"w ślepych zaułkach żył"
i jednocześnie w zaułkach ślepych żył
wiec ciągle cedzę słowa przez zaciśnięte zęby
bywa i tak...
komentarze [0]dokładnie tak... >> poniedziałek, 24 marca 2008 11:17:33
MODLITWA
Wysłuchaj mojej pieśni Panie,
do Ciebie wznoszę dzisiaj głos.
Ty jesteś wszędzie, wszystkim jesteś Ty,
lecz kamieniem nie bądź mi.
Do Ciebie pieśnią wołam Panie,
bo ponoć wszystko możesz dać,
więc błagam daj mi szansę jeszcze raz,
daj mi ją ostatni raz.
Wystarczy abyś skinął ręką,
wystarczy jedna Twoja myśl,
a zacznę życie swoje jeszcze raz,
więc o boski błagam gest.
Do Ciebie pieśń tę wznoszę Panie,
czy słyszysz mój błagalny głos?
Raz jeszcze daj mi od początku iść,
daj mi życie jeszcze raz.
Już nie zmarnuję ani chwili,
bo dni straconych gorycz znam,
więc błagam daj mi szansę jeszcze raz,
daj mi ją ostatni raz.
A jeśli życia dać nie możesz,
to spraw bym przeżył jeszcze raz
tę miłość, która już wygasła w nas,
spraw bym ją przeżył jeszcze raz.
Do Ciebie pieśnią wołam Panie,
do Ciebie wznoszę dzisiaj głos.
Ty chlebem, ptakiem, słońcem możesz być,
więc kamieniem nie bądź mi.
/T.Naplepa/
komentarze [0]w zadumie... >> piątek, 21 marca 2008 22:37:46
Makrohabitat: wiatr, resztki śniegu, 2 st. C,pustki na ulicach,
zaduma w powietrzu...
Mikrohabitat: muzyka w tle, ciepło, zaduma w powietrzu...
Milczymy...
Generalnie, to ta Wielkanoc będzie jeszcze bardziej zabumama niż poprzednie, dobrze wiemmy dlaczego - bo ostatnio śmierć tak wyraźnie zagląda nam w oczy... I teraz, już z pewnej perspektywmy próbuję ją oswoić... Może nie zawsze mi się udaje... Może nie każdego dnia...Szczególnie jak zwyczajne, ludzkie prezyzwyczajenie ciśnie mi na usta, między slowami imiona tych , ktorych już TU nie ma...
"Kiedy zapominany o tych, którzy odchodzą, oni odchodzą naprawdę..." Więc nie chę zapomnieć. Próbuję tylko jakoś zaakceptować to co nieuniknione...oswoić... Zobaczyć teraz, z perspektywy, to czego nie dalo się dostrzec na początku.
Nie, nie próbuje zrozumieć...
Bo wiem , że nie o to chodzi.
Nabieram powietrza do płuc...
I próbuję iść...
Mając przed oczami już nie obraz (bo już nie istnieje, bo teraz mogłby zasłanić), ale cień i poświatę ( bo nie chcę zapomnieć)...
Amen.
komentarze [0]...po niepewnym gruncie... >> poniedziałek, 17 marca 2008 22:14:05
w milczeniu przesuwam opuszkami palców po codzienności,
żeby odnaleść w niej punkt zaczepienia...
I cały czas mam nadzieje , że bedzie mniej kłujący niż poprzedni...
Pada deszcz...
Pada deszcz....
Pada deszcz....
Zaakceptować - to czego nie da sie zmienić
Zmienić - to czego nie da się zaakceptow
Zamknąć w dłoniach - to czego nie chce się zgubić
Zgubić: to czego nie chce się zamykać w dłoniach
Zagryźć między zębami - te słowa, którym nie chce sie dać dojść do mózgu
Pozwolić dojść do mózgu - słowom, ktorych ze zdumienia nie da się
zagryźć miedzy zębami
komentarze [0]... >> czwartek, 31 stycznia 2008 13:44:32
kiedy dzień duszę bólem wytłacza...
komentarze [0]o zastyganiu >> piątek, 2 listopada 2007 16:52:02
ODCHODZĄC
a więc stało się i odchodzisz
tu są twoje książki i płyty
możesz zabrać co chcesz
najlepiej zabierz mnie
jestem lżejszy od fotografii
z których będziesz mnie teraz wycinać
będę milczał - i tak jestem martwy
odchodząc zabierz mnie
odchodząc zabierz mnie
odchodząc zabierz mnie
proszę weź mnie też
w nowym życiu znajdziesz mi miejsce
gdzieś na półce czy parapecie
raz na miesiąc kurz ze mnie zetrzesz
odchodząc zabierz mnie
odchodząc zabierz mnie
odchodząc zabierz mnie
proszę weź mnie też
odchodząc zabierz mnie
odchodząc zabierz mnie
odchodząc zabierz mnie
proszę weź mnie też...
Grzegorz Ciechowski
przecież ta piosenkamanie tylko jedno znaczenie...
i dopiero teraz widzę jakie życie jest kruche...
a ludzie są z papieru.
komentarze [0]? >> piątek, 2 listopada 2007 16:37:21
Może reaktywacja?
komentarze [0]Zmiana adresu >> wtorek, 22 maja 2007 21:47:48
teraz tu mnie można znaleźć:
http://www.photoblog.pl/mojaszuflada/4261729
komentarze [0]a propos zakończenia szkoły >> środa, 2 maja 2007 10:13:29
Chyba nie tyrzeba mówić nic więcej:
Nauczyli nas regułek i dat,
Nawbijali nam mądrości do łba,
Powtarzali, co nam wolno, co nie,
Przekonali, co jest dobre, co złe.
Odmierzyli jedną miarą nasz dzień,
Wyznaczyli czas na pracę i sen.
Nie zostało pominięte już nic,
Tylko jakoś wciąż nie wiemy jak żyć.
Dorosłe dzieci mają żal,
Za kiepski przepis na ten świat.
Dorosłe dzieci mają żal,
Że ktoś im tyle z życia skradł.
Nauczyli nas, że przyjaźń to fałsz,
Okłamali, że na wszystko jest czas.
Powtarzali, że niw wierzyć to błąd,
Przekonali, że spokojny jest dom.
Odmierzyli każdy uśmiech i grosz.
Wyznaczyli niepozorny nasz los.
Nie zostało pominięte już nic,
Tylko jakoś wciąż nie wiemy jak żyć.
Dorosłe dzieci mają żal,
Za kiepski przepis na ten świat.
Dorosłe dzieci mają żal,
Że ktoś im tyle z życia skradł.
/"Dorosłe dzieci" Turbo/
komentarze [0]... >> piątek, 16 lutego 2007 14:14:07
"Anioły nie komary, nie starczy ich dla wszystkich"...
komentarze [1]pewnego jesiennego wieczoru... >> sobota, 2 grudnia 2006 20:34:03
Pada deszcz
chlapie desz
wieje wiatr
ludzie biegną
znów jest źle
to nie sen
ludzie biegną i biegną
świat się toczy uparcie
Ktoś Tam stoi na warcie
już X leży Z płacze
coż, że miało być inaczej
ludzie biegną
wiatr biegnie
deszcz przewraca stojących
miauczy pies
szczeka kot
widok nadto uroczy
biegnie coś
staje ktoś
leży jedno na drugim
masa wielka, niewinna
i niczemu przeciwna
chlipie deszcz
siąpi deszcz
nic już nie jest tak samo
ten co kopnął
już leży
a kopany-
tak samo
biegnie świat
pędzi świat
coś się kręci jednako
jakiś chłopiec wzioł sznur
zszedł samotnie
na bok
nie ma "kto"
nie ma "co"
nikt się znów nie zjednoczył
pada deszcz
kapie deszcz
ma już dosyć chlapania
siedzę tu
patrzę w dół
mam już dosyć biegania
komentarze [2]jesień? >> niedziela, 10 września 2006 19:34:21
Marzną mi ręce...
komentarze [1]o cudach słów kilka >> piątek, 4 sierpnia 2006 21:47:13
Ja: Jaki jest dla ciebie ósmy cud świata?
Nie ja: Prawdziwy przyjaciel
komentarze [0]